Ceramika na Roztoczu
Hej, mam na imię Luiza.
Ceramika na Roztoczu to moje miejsce na ziemi — tu pracuję różnymi technikami gliny i szkliwienia.
Dzięki temu powstają rzeczy niepowtarzalne, robione w pojedynczych sztukach albo w krótkich seriach.
Chodź, pokażę Ci gdzie zajrzeć...
sklep
sklep
sklep
Produkty
Może ci się spodobać
O pracowni
Formowanie i kształtowanie
Następnie przychodzi czas na ręczne lepienie lub pracę na kole garncarskim. To moment, w którym kawałek gliny zaczyna nabierać charakteru i staje się unikatowym dziełem.
Lepiąc, mam w pamięci kształty i detale, które podziwiam w przyrodzie Roztocza i w architekturze Zamościa – łuki, krzywizny czy nastrojowe zaułki. To właśnie one stają się inspiracją, którą przenoszę na glinę, nadając każdemu przedmiotowi niepowtarzalny charakter.
Każdy przedmiot zaczyna się od inspiracji i pomysłu, który przeradza się w projekt. Na tym etapie wybieram odpowiednią glinę i decyduję, co z niej powstanie – lampion, doniczka, misa czy ozdobny domek.
To chwila pełna ekscytacji i wyobraźni – widzę już oczami duszy, jak zwykła bryła gliny zamienia się w coś, co wniesie odrobinę magii do codzienności. Ten moment daje początek całej dalszej podróży.
Po uformowaniu przedmiot musi wyschnąć powoli i naturalnie – przyspieszenie tego etapu mogłoby spowodować pękanie gliny. Dopiero potem następuje pierwszy wypał, tzw. wypał na biskwit w temperaturze ok. 950°C.
To czas cierpliwego oczekiwania – glina stopniowo twardnieje i dojrzewa, by w piecu zamienić się w trwały, choć wciąż delikatny biskwit.
Po ostygnięciu przedmiot jest czyszczony i – jeśli ma być szkliwiony – pokrywany szkliwem. To etap wymagający wyobraźni, ponieważ surowe szkliwo wygląda zupełnie inaczej niż po wypale.
To etap nieco tajemniczy - szkliwa niebieskie i zielone bywają czerwone, zaś szkliwa czerwone, fioletowe i brązowe to często intensywny ceglasty kolor. Dopiero ogień pieca odsłania ich prawdziwe oblicze i pokazuje harmonijne połączenia barw, których wcześniej trudno się domyślić.
Na końcu następuje wypał na wysoką temperaturę, zwykle powyżej 1200°C. Po kilkunastu godzinach chłodzenia przychodzi ten najbardziej emocjonujący moment – otwarcie pieca.
To wtedy bije mocniej serce, a oczom ukazują się jedyne w swoim rodzaju cuda z gliny, stworzone z pasji, cierpliwości i miłości.
Ceramika to moja wielka miłość i źródło codziennej radości. Mogę spędzać przy niej całe godziny, nie czując zmęczenia.
Rano z entuzjazmem wstaję do pracy, a wieczorem zasypiam z myślą o tym, jakie nowe przedmioty stworzę następnego dnia.
To właśnie ta pasja sprawia, że choć proces tworzenia ceramiki jest złożony i długotrwały, dla mnie jest
czymś naturalnym i daje ogrom satysfakcji.
O tworzeniu z gliny
Warto wiedzieć
Ceramika to moja pasja i spełnienie marzeń z czasów, kiedy byłam jeszcze młodą dziewczyną i mocno ciągnęło mnie do sztuki.
Wtedy wydawało mi się, że nie da się z tego zbudować stabilnego życia, więc wybrałam pracę na etacie.
Na szczęście życie zweryfikowało moje decyzje i dziś tworzenie zajmuje w moim życiu właściwe miejsce.
Zamieszkałam w niezwykle urokliwym miejscu, dlatego moją największą inspiracją jest natura Roztocza oraz architektura Zamościa i pobliskich miasteczek.
Tworzenie unikatowych przedmiotów z gliny daje mi ogromną radość i satysfakcję -
to nie tylko hobby, ale także sposób wyrażania siebie i tworzenia piękna w codziennym życiu.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.